Enzo Dobre oko do internetu

Docs.com – pierwsze wrażenia


Otrzymałam dzisiaj dostęp do nowego produktu Facebooka i Microsoftu – pakietu biurowego online Docs.com. Póki co zdążyłam jedynie pobieżnie przetestować jego funkcje, ale to wystarczy, by wyrobić sobie pierwsze wrażenie. Natychmiast odczułam potrzebę podzielenia się nim (zgodnie ze społecznościowym duchem ;)), co niniejszym czynię. Na razie postaram się powstrzymać od porównań do głównego konkurenta, czyli Google Docs.

Co jest fajnego w Docs.com?

  • Wgrywanie plików z komputera i dzielenie się nimi z użytkownikami Facebooka. Ten aspekt działa bez zarzutu. Dokumenty Microsoft Office wyglądają dobrze, nic mi się nie rozjechało, wygodnie się je przegląda. Możemy dokładnie określić, kto może oglądać nasz dokument i/lub edytować go. Cały proces jest łatwy i przyjemny.
  • Interfejs – to po prostu Microsoft Office, chociaż znacznie okrojony (o tym później). Można go lubić albo nie, ale zawsze łatwiej skorzystać z czegoś znanego niż uczyć się nowości. Sam serwis jest bardzo przejrzysty i intuicyjny.
Publikacja dokumentu na Tablicy

Publikacja dokumentu na Tablicy

Czy Docs.com ma wady?

Niestety tak! I to niemałe.

  • Okrojone funkcje - brakuje wielu popularnych funkcjonalności pakietu Office. Chociażby w arkuszu kalkulacyjnym możemy zastosować funkcje, ale tylko pod warunkiem, że umiemy wpisać je sobie ręcznie. W Power Poincie i dokumentach tekstowych znacznie ograniczono możliwość edycji obrazów. A może te opcje są, tylko ja nie potrafiłam ich odnaleźć? Tak czy inaczej, to z pewnością najpoważniejsza wada.
  • Zapisywanie plików na dysku - dobrze, że jest, ale niedobrze, że wymusza format nowego Office’a, którego starsze wersje programu nie otworzą. Co prawda da się pokombinować z rozszerzeniem, ale brakuje mi opcji wyboru formatu.
  • Okno edycji - Jest dość małe, przydałaby się możliwość powiększenia na pełen ekran.
  • Długi czas reakcji – być może to kwestia chwilowego przeciążenia serwera, ale wykonanie jakiejkolwiek czynności w Docs.com zajmowało mi zdecydowanie więcej czasu niż w Google Docs (wiem, miało być bez porównań, ale i tak dotąd dzielnie się powstrzymywałam).

Podsumowanie

Docs.com to niezły pakiet, ale trudno mi wyobrazić sobie, by miał zastąpić tradycyjne programy instalowane na dysku. Zresztą nie ma co się dziwić, na pewno nie leżałoby to w interesie Microsoftu. Jego siła leży przede wszystkim w ścisłej integracji z Facebookiem i dzięki temu na pewno zyska sporą popularność. Ja zamierzam używać go od czasu, by dzielić się plikami ze znajomymi, ale w pracy raczej go nie wykorzystam. Tak czy inaczej mam nadzieję, że większość niedogodności zostanie jeszcze naprawionych, to w końcu dopiero wersja beta.

A jakie są Wasze opinie?

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz newsletter.

Dodaj komentarz






Najnowszy wpis na blogu:

Google - (r)ewolucja styczniowa