Google – (r)ewolucja styczniowa
W dzisiejszym świecie stagnacja oznacza śmierć. Google doskonale zdaje sobie sprawę z tego faktu i cały czas stara się rozwijać swoje usługi. W styczniu 2012 r. gigant z Mountain View ogłosił kilka nowych rozwiązań, których skutki odczuje większość użytkowników. Nie każdy ma czas na bieżąco śledzić informacje, pozwólcie zatem, że podsumuję dla Was cztery najważniejsze zmiany wprowadzone w usługach Google.
Polityka prywatności czyli jeden dokument, by wszystkimi rządzić
W 2010 r. Google starało się ograniczyć liczbę dokumentów dotyczących prywatności. Obecnie obowiązuje ponad 70 dokumentów, które dotyczą poszczególnych usług. 24.01.2012 r. Google zapowiedziało wprowadzenie jednej, centralnej Polityki prywatności, która swym zasięgiem obejmować będzie większość aplikacji.
Nowa wersja dokumentu wejdzie w życie 01.03.2012 r. i wprowadzi następujące zmiany:
- Gromadzenie informacji – Google będzie zapamiętywać i wykorzystywać informacje podawane podczas zakładania konta (dane osobowe, język interfejsu) oraz wyszukiwania (historia wyszukiwanych fraz)
- Integracja informacji między usługami – informacje wprowadzone w jednej z aplikacji mogą zostać wykorzystane w innych, użytkownik będzie traktowany przez wszystkie usługi jako ta sama osoba. Na przykład Alojzy Bąbel, z którym korespondujemy przez Gmail pojawi się również w podpowiedziach autouzupełniania w kalendarzu Google
- Personalizacja wyszukiwania – dzięki wykorzystaniu historycznych danych dotyczących wyszukiwania, Google będzie mogło dostosować wyniki do obszarów zainteresowań danego użytkownika
- Poprawienie wyświetlanych reklam – Google będzie emitować reklamy związane z zainteresowaniami i historią wyszukiwania danego użytkownika.
Oczywiście część postanowień pozostaje bez zmian:
Pozostajemy oddani zasadzie uwolnienia danych, jeśli więc chcesz zabrać je gdzie indziej, możesz to zrobić. Nie sprzedajemy Twoich danych osobistych i nie udostępniamy ich na zewnątrz bez Twojej zgody, z wyjątkiem bardzo nietypowych sytuacji, takich jak prawomocny nakaz sądowy.1
„Google, plus Your World” czyli personalizacja wyników wyszukiwania
10 stycznia 2012 r. Google udostępniło informacje o wprowadzeniu „Google, plus Your World” czyli integracji materiałów z serwisu społecznościowego Google Plus i organicznych wyników wyszukiwania. Informowaliśmy o tym fakcie na bieżąco na naszym profilu na Facebooku.
Na spersonalizowane wyszukiwanie składać się będą:
- Wyniki osobiste – wśród wyników wyszukiwania danego użytkownika pojawią się posty i zdjęcia udostępnione przez jego znajomych w serwisie Google Plus. Oczywiście każdy z takich wyników zostanie oznaczony odpowiednią ikoną.
(źródło: googleblog.blogspot.com)- Profile znajomych – podczas wpisywania danych osobowych autouzupełnianie podpowie nazwisko znajomego, a na pierwszym miejscu wyników wyszukiwania pojawi się jego profil z G+ (niezależnie od popularności danego nazwiska)
(źródło: googleblog.blogspot.com)- Strony i osoby – podczas wyszukiwania popularnych fraz typu „film” czy „piłka nożna” z prawej strony wyników pojawią się propozycje profili G+, które mogą zainteresować danego użytkownika. Dla przykładu, oto co może się wyświetlić po wpisaniu hasła „music”:

Oczywiście użytkownicy nie będą zmuszeni do korzystania wyłącznie z personalizowanych wyników. Z prawej strony przeglądarki pojawią się dwa przyciski umożliwiające dokonanie wyboru między widokiem klasycznym oraz tym z „Search, plus Your World”.
(źródło: googleblog.blogspot.com)Zakładanie nowego konta Google
Page layout algorithm
W styczniu Google wzięło na celownik strony internetowe ze zbyt dużą ilością wyświetlanych reklam, w gąszczu których użytkownicy nierzadko mieli problem ze znalezieniem konkretnych treści.
Według Google informacje, których poszukują użytkownicy powinny być widoczne od razu, a nie na dole strony, pod reklamami. Zaktualizowany algorytm wyszukiwarki obliczy ile miejsca na stronie powyżej „zgięcia” (czyli na części strony widocznej na ekranie po jej otwarciu) zajmują reklamy w stosunku do faktycznych informacji. Jeśli reklam będzie zbyt wiele – strona spadnie w wynikach wyszukiwania.
Wprowadzenie nowego algorytmu ma dotknąć około 1% wszystkich wyszukiwań i ułatwić użytkownikom dostęp do interesujących ich treści.
Ewolucje czy rewolucje?
Styczeń był niezwykle aktywnym miesiącem dla Google. Wyraźnie widać tendencje do promowania Google Plus. Automatyczne zakładanie profilu ma za zadanie zwiększyć liczbę użytkowników (obecnie jest ich 90 milionów), a włączenie materiałów z G+ do wyników wyszukiwania powinno ich zaktywizować i zachęcić do częstszych odwiedzin serwisu społecznościowego. Obecny rok pokaże czy próby zmniejszenia dystansu dzielącego Google Plus od Facebooka (800 milionów użytkowników) okażą się owocne.
Co sądzicie o zmianach w usługach Google? Stopniowe, uzasadnione ewolucje poszczególnych usług czy zbyt daleko idące rewolucje? Czekam na Wasze komentarze!
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz newsletter.

wtorek, 7 lut 2012, 21:16
Konkretny wpis, G+ to niewątpliwie przyszłość i rozpoczyna się wielka walka z Facebookiem.
wtorek, 7 lut 2012, 21:38
Dziękuję za komentarz. Faktycznie G+ rusza powoli do boju o użytkowników. Nie jestem jednak pewny czy zbieranie użytkowników z „łapanki” to dobry sposób na prześcignięcie FB.