Advergaming – reklama w grach komputerowych


Termin „advergaming” do niedawna kojarzył się głównie z działaniami promocyjnymi typu ATL (Above The Line). Pod tym enigmatycznym terminem kryje się po prostu produkcja gier specjalnie na potrzeby reklamy. Zazwyczaj są to niezbyt skomplikowane flashówki zamieszczane na stronie internetowej producenta, nawiązujące w mniej lub bardziej bezpośredni sposób do marki. Ten rodzaj reklamy jeszcze nie zginął i raczej nie grozi mu to w najbliższym czasie, ale na plan pierwszy powoli wysuwa się tzw. in-game advertising.

Gdzie najlepiej reklamować produkty przeznaczone dla graczy? Oczywiście w ich ulubionej grze. Coraz więcej graczy łączy się z internetem, by wspólnie z innymi przemierzać wirtualne światy. Czy jest lepsze miejsce na zareklamowanie nowego dodatku do, przykładowo, Counter Strike’a niż właśnie Counter Strike? Billboard umieszczony w świecie gry wygląda jak ten na ulicy, ale ma nad nim ogromną przewagę: idealnie trafia do grupy docelowej, nie wzbudzając przy tym negatywnych uczuć u odbiorców.

Wysoka akceptacja

Gracze generalnie pozytywnie wypowiadają się na temat reklamy w grach, o ile jest ona umieszczona kontekstowo. Nie musi to koniecznie oznaczać reklam związanych z samą grą, ale także z jej tematyką – np. wydarzenie sportowe w sportowej grze. Reklama może również stworzyć wartość dodaną dla użytkownika. Miłośnikom Simsów nieobce są pewnie dodatki wydawane przez H&M, dzięki którym możemy ubrać naszego Sima w ciuchy i akcesoria oferowane przez tę firmę także w realu. Gracze wskazują też na fakt, że obecność reklam może urealnić świat gry. Rzeczywiście, trudno wyobrazić sobie chociażby wirtualny Nowy Jork bez wszechobecnych billboardów i migających neonów – równie dobrze przestrzeń tę mogą wykorzystać prawdziwi reklamodawcy.

Grupa docelowa

Najpopularniejsze gry robią karierę międzynarodową, a na jednym serwerze spotkać można nieraz ludzi z całego świata. Nie oznacza to jednak, że przekaz reklamowy musi dotrzeć do wszystkich. Tak jak w przypadku kont e-mailowych, serwery gier gromadzą dane o swoich użytkownikach – począwszy od najbardziej podstawowych, jak płeć i miejsce zamieszkania, po bardziej specyficzne, jak wykształcenie, zainteresowania itp. Możliwe jest również dynamiczne wyświetlanie reklamy oraz capping.

Zachować umiar

Graczy nie dotknęło jeszcze zjawisko ślepoty bannerowej, ponieważ reklamy w grach są nieinwazyjne, dobrane do zainteresowań użytkowników itd. itp. Na razie. Wkrótce potencjał tej formy promocji dostrzeże coraz więcej reklamodawców, coraz trudniej będzie przebić się z przekazem, a to może prowokować do agresywniejszych działań. Chyba nikt nie chciałby zobaczyć wielkiego billboardu iPoda w grze fantasy typu World of Warcraft. Miejmy nadzieję, że popyt ze strony reklamodawców i coraz większe potrzeby finansowe twórców gier nie doprowadzą w końcu do takich absurdalnych sytuacji, bo na dłuższą metę nie zyska na tym nikt.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *